Nr 1/2015 (LIX) ISSN 2083-7321




Gabriela Kansik
Oleska Biblioteka Publiczna
Dyskusyjny Klub Książki


Jesienna rozmowa o książkach,
czyli
Irena Matuszkiewicz w oleskiej bibliotece


Osoba niezwykle sympatyczna i ciepła. Szczera i bezpośrednia. Elokwentna, o jasnych, sprecyzowanych poglądach. Emanująca serdecznym stosunkiem do człowieka. Takie wrażenie wywarła na mnie od pierwszej chwili pani Irena Matuszkiewicz, gość spotkania zorganizowanego przez oleską bibliotekę w ramach działalności Dyskusyjnego Klubu Książki.

Jednym z aspektów pracy DKK jest organizowanie spotkań z autorami omawianych książek. Dotychczas odbyło się kilka takich spotkań, m.in. z panią Barbarą Kosmowską, panem Janem Grzegorczykiem, panem Jackiem Hugo-Baderem, panią Małgorzatą Gutowską-Adamczyk. W tym roku na zaproszenie odpowiedziała pani Irena Matuszkiewicz, pisarka, której książki cieszą się dużą popularnością, są czytane, kupowane, polecane.

Spotkanie odbyło się w Oleskiej Bibliotece Publicznej dnia 14 października 2014 roku. Autorkę przedstawiła i słowo wstępne wygłosiła dyrektor OBP pani Halina Szklanny. Pokrótce zapoznała zebranych z najważniejszymi faktami z życia pisarki oraz przedstawiła w zarysie twórczość autorki.

Irena Matuszkiewicz urodziła się 2 kwietnia 1945 r. w Tarnawatce na Lubelszczyźnie. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Napisała pracę dyplomową na temat "Rzeczywistość w powieściach Michała Choromańskiego" pod kierunkiem prof. Artura Hutnikiewicza. W latach 1978-79 uczęszczała na dziennikarskie studia podyplomowe na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Była dziennikarką tygodnika regionalnego "Kujawy". Z powodu choroby zaprzestała pracy w redakcji i poświęciła się pisaniu. Obecnie mieszka we Włocławku. Jest mamą dwóch córek oraz babcią czworga wnucząt. Tyle suche fakty biograficzne. Jednak spotkania autorskie mają to do siebie, że zapoznajemy się nie tylko z informacjami z życia (zresztą ogólnie dostępnymi) autora, ale przede wszystkim poznajemy Człowieka. Pani Irena Matuszkiewicz to osoba bardzo kontaktowa, chętnie dzieląca się swoimi poglądami i przemyśleniami, na różnorodne zresztą tematy. Chętnie także opowiada o swoich książkach. A napisała ich w ciągu ostatnich 14 lat aż szesnaście. Wśród nich są m.in.: "Agencja Złamanych Serc", "Gry nie tylko miłosne", "Dziewczyny do wynajęcia", "Salonowe życie", "Seryjny narzeczony", "Ostatni sprawiedliwy", "Nie zabijać pająków", "Czarna wdowa atakuje". Ostatnio wydaną, najnowszą, powieścią jest "Przerwana podróż". Książki pani Matuszkiewicz mieszczą się w kanonie tzw. literatury kobiecej, chociaż wyraźnie oscylują w kierunku twórczości kryminalnej. Są to książki o interesującej fabule, z wyraziście zarysowanymi sylwetkami bohaterów, napisane piękną polszczyzną. Największymi ich atutami (moim zdaniem) są prawdziwość typów ludzkich, realność przedstawianych miejsc, wydarzeń, konfliktów, a także lekko ironiczny stosunek do rzeczywistości i umiejętność humorystycznego traktowania problemów życiowych. Literatura lekka, łatwa i przyjemna? Ano właśnie..., a przy tym mądra i przekorna. Myślę, że do sięgnięcia po książki pani Matuszkiewicz nie trzeba specjalnie zachęcać. Autorka ma szerokie grono czytelników (zwłaszcza czytelniczek), którzy z niecierpliwością czekają na każdy następny jej utwór.



Widoczne to było także w czasie spotkania. Słuchaczami były przede wszystkim panie, chociaż nie zabrakło również i pana. Autorka z zacięciem i swadą opowiadała o początkach swojej przygody z pisaniem, o warsztacie pracy, o trudach tworzenia kolejnych powieści. W sposób dogłębny wprowadzała słuchaczy w świat bohaterów swych powieści. Mówiła o sposobach i sekretach ich konstruowania. O pułapkach pracy autorskiej. O współpracy z redaktorem i korektorem wydawnictwa publikującego książki. A także o stosunku do wykreowanych przez siebie bohaterów, o ich życiowych pierwowzorach, o kolejnych pomysłach twórczych. Tłumaczyła swą miłość do małych miejscowości, a także zainteresowanie konkretnymi problemami ludzkimi. Wyjaśniła, skąd jej fascynacja zbrodnią. Opowiadała o problemach, jakie napotkała w czasie tworzenia jedynej - jak na razie - powieści dla młodzieży ("Apetyt na kwaśne winogrona"), a dotyczących języka używanego przez młodych ludzi. Zachęciła do sięgnięcia po jej najnowszą powieść. A przy tym podzieliła się własną opinią na temat współczesnej literatury i obyczajowości. Autorka bardzo chętnie i wyczerpująco odpowiadała także na dociekliwe i różnorodne pytania zebranych. Mówiła z zaangażowaniem, wtrącała liczne dygresje, nawiązała wręcz rodzinny kontakt z audytorium. Chętnie także rozdawała autografy po zakończeniu spotkania. A zainteresowanych nie brakowało! Po życzliwe słowo Pisarki ustawiła się nawet mała kolejka.

Spotkania autorskie są ważnym elementem doświadczenia czytelniczego. Bezpośredni kontakt z autorem daje nie tylko szansę zaspokojenia ciekawości dotyczącej kulisów powstawania książki, ale także umożliwia wymianę myśli, konfrontację poglądów, uwrażliwia na odmienny punkt widzenia rzeczywistości, zaspokaja typowo ludzką potrzebę rozmowy z kimś ważnym, z kimś, kto coś osiągnął. Oby takich spotkań było jak najwięcej! Są potrzebne, bo popularyzują literaturę, są ważne, bo dostarczają wielu nowych przeżyć intelektualnych czytelnikom. Spotkanie z panią Ireną Matuszkiewicz było przeżyciem fascynującym i niezapomnianym. Czekamy na następne...